Posts Tagged ‘przewozy masowe’

Posted by admin at Maj 25, 2016

Category: Cło, Info, Logistyka, Port, Spedycja, Transport

Tags: , , ,

Jeszcze jedna obniżka w ciągu aktualnego miesiąca indeksu BDI

Ostatnie parę miesięcy to coraz większy kryzys na transportowym rynku i coraz większe obawy w całej branży. Wprawdzie co pewien okres czasu zdarzają się krótkie wzrosty, dające chociaż trochę nadziei, jednak zaraz po nich jest obniżka, i to do jeszcze niższych wartości. Na tę sytuację mają wpływ dwie podstawowe sprawy. Pierwszą z nich jest gospodarcze zwolnienie na bliskim wschodzie. To przekłada się na dużo mniejszy popyt na węgiel i stal, a tym samym na dużo mniejsze zarobki armatorów którzy obsługują masowce transportujące te surowce. Kolejnym z powodów aktualnego stanu rzeczy jest duża liczba jednostek pływających – od pewnego okresu czasu bowiem firmy armatorskie wodują kolejne statki, jakie aby na siebie zarobiły to muszą coś przewozić. Zresztą całą tę sytuację bardzo dobrze widać przy masowych przewodach, przykładowo analizując indeks BDI. Niedawno kolejny raz zaliczył spadek, do wielkości niewiele ponad trzystu punktów. Wiele osób twierdzi, że już w następnym tygodniu spadnie on do wartości poniżej 300 punktów, co najostrożniejszym ludziom z branży nawet nie przyszło do głowy.
Kolejna obniżka w ciągu aktualnego miesiąca indeksu BDIW przeciągu ośmiu lat prezentowany indeks zmalał z blisko jedenastu tysięcy, które miał w roku 2008 do aktualnie występujących 300. Bierze on pod uwagę średnie dzienne zarobki z czterech podstawowych rodzajów masowców, różniących się od siebie ładownością. Tradycyjnie największe spadki wystąpiły w segmencie capesize, to znaczy największych masowców o całkowitej ładowności więcej niż 80 tysięcy ton, ich wysokość wyniosła 3,69 procent. Za to małe wzrosty wystąpiły przy masowcach typu panamax, choć było to jedynie około jednego procenta. Przekłada się to bezpośrednio na wielkość strat albo zarobków, i tak dla przykładu przy masowcach o największej ładowności kwota wynosiła czterdzieści siedem dolarów dziennie mniej. Z tymi problemami boryka się również nasz krajowy armator, to znaczy Polska Żegluga Morska, on również boleśnie odczuwa sytuację, która obecnie panuje. Lecz jak podkreśla zdecydowanie jego główny dyrektor Paweł Szynkaruk, w chwili aktualnej nie zagraża to ani płynności w finansach, ani realizowanym inwestycjom. Na razie straty chociaż w niewielkiej części będą się rekompensować przez promy pływające po Morzu Bałtyckim i transport siarki.